Czekoladowe ciasto ze śliwkami i pomarańczową nutą – wilgotne, mocno czekoladowe i pełne owoców

Przejdź do przepisu ↓

Mocno czekoladowe, wilgotne i pełne owoców.

Czekolada, soczyste śliwki i delikatna pomarańczowa nuta. Domowe ciasto na wspólne chwile przy stole.
Kawałek czekoladowego ciasta ze śliwkami
Historia tego przepisu — przeczytaj

Są takie dni, kiedy człowiek od rana do wieczora tylko coś załatwia. Praca, telefony, zakupy, dom, kolejne sprawy do odhaczenia. Wieczorem okazuje się, że właściwie cały dzień spędziliśmy razem, a jednocześnie każde z nas było zajęte czymś innym. Dlatego tym razem ciasto robiłem razem z żoną. I okazało się, że to był bardzo dobry pomysł. Jedno myje i dryluje śliwki, drugie odmierza składniki. Ktoś podjada czekoladę, po czym pojawia się niewygodne pytanie:

– A tej czekolady nie miało być trochę więcej?

No właśnie miało. 😉

Trochę rozmowy, trochę śmiechu, ktoś czegoś szuka, ktoś coś miesza i nagle zwykłe pieczenie ciasta staje się całkiem dobrym sposobem na wspólnie spędzony wieczór. Przy codziennym natłoku spraw łatwo wpaść w tryb, w którym ciągle jesteśmy czymś zajęci. Niby razem, ale każde przy swoich obowiązkach. Nie twierdzę, że mikser jest receptą na udany związek, ale godzina razem w kuchni potrafi zrobić więcej dobrego, niż mogłoby się wydawać. A jeśli na końcu czeka jeszcze wilgotne czekoladowe ciasto z kilogramem śliwek i pomarańczową nutą, to mamy całkiem przyjemny finał wieczoru.

Ciasto czekoladowe ze śliwkami i polewą czekoladową w prostokątnej formie
Gotowe ciasto polewam czekoladą. Pod spodem kryje się cały kilogram pieczonych śliwek.

Czekolada, śliwki i pomarańczowa nuta

W tym cieście łączę trzy wyraźne smaki: czekoladę, śliwki i pomarańczę.

Do ciasta dodaję kakao, czekoladę oraz aromat pomarańczowy. Część czekolady stanowi u mnie dodatkowo czekolada pomarańczowa. Dzięki temu cytrusowa nuta jest wyczuwalna, ale nie zmienia wypieku w ciasto pomarańczowe. Pierwsze skrzypce nadal grają czekolada i śliwki. A śliwek jest tutaj naprawdę dużo, bo używam całego kilograma owoców.

Chciałem, żeby po przekrojeniu praktycznie w każdym kawałku znalazła się soczysta śliwka. Owoce podczas pieczenia miękną, puszczają trochę soku i sprawiają, że czekoladowe ciasto pozostaje przyjemnie wilgotne.

Jeśli macie więcej dojrzałych owoców, możecie wykorzystać je również do przygotowania powideł śliwkowych z piekarnika. To bardzo prosty sposób na przerobienie większej ilości śliwek bez długiego stania przy garnku.

A jeśli zamiast czekolady macie ochotę na bardziej kremowy wypiek, polecam również kruche ciasto ze śliwkami i mascarpone, w którym śliwki połączyłem z mascarpone i migdałami.

Przekrojone wilgotne ciasto czekoladowe ze śliwkami i polewą czekoladową
W przekroju najlepiej widać, ile śliwek kryje się w cieście i jak wilgotny pozostaje czekoladowy środek.

Drobny cukier do wypieków – mały szczegół, ale ważny

Do tego ciasta najlepiej użyć drobnego cukru do wypieków. Ma to znaczenie podczas ucierania masła. Im mniejsze są kryształki cukru, tym łatwiej rozprowadzają się i rozpuszczają w maśle podczas miksowania. Można oczywiście użyć zwykłego cukru, ale wtedy trzeba poświęcić trochę więcej czasu na ucieranie. Nie skracam tego etapu. Masło z cukrem powinno stać się jasne i wyraźnie puszyste. Dopiero wtedy dodaję kolejne składniki. I w tym miejscu najlepiej przejść już do konkretów.

🍰 Masz inną formę?

Ten przepis przygotowałem na formę 23 × 31 cm. Wybierz swoją formę, a przeliczę proporcje składników.

Inny rozmiar formy
× cm

Temperatury pieczenia nie zmieniaj automatycznie. Przy innej formie kontroluj wypiek pod koniec czasu podanego w przepisie.

Czekoladowe ciasto ze śliwkami i pomarańczową nutą

0.0 from 0 votes
Ilość

16

porcji
Przygotowanie

30

minutes
Pieczenie

50-60

minutes
Calories

300

kcal

Składniki na ciasto

  • 200 g miękkiego masła

  • 200 g drobnego cukru do wypieków

  • 4 duże jajka

  • 200 g kwaśnej śmietany 12% lub 18%

  • 250 g mąki pszennej

  • 60 g kakao

  • ½ łyżeczki sody oczyszczonej

  • 1½ łyżeczki proszku do pieczenia

  • 1 łyżeczka aromatu pomarańczowego

  • 50 g czekolady gorzkiej lub deserowej oraz pomarańczowej

  • 1 kg śliwek, najlepiej węgierek

  • Polewa czekoladowa

    • 80 g gorzkiej lub deserowej czekolady
    • 30 g masła

Przygotowanie

  • Przygotowuję składniki

    Masło, jajka i kwaśną śmietanę wcześniej wyjmuję z lodówki, żeby osiągnęły temperaturę pokojową. Śliwki myję, osuszam, przekrawam na pół i usuwam pestki.

    Śliwki węgierki podczas drylowania do ciasta czekoladowego ze śliwkami
  • Ucieram masło

    Miękkie masło przekładam do misy miksera i dodaję drobny cukier. Ucieram przez kilka minut, aż masa stanie się jasna i puszysta. Dodaję aromat pomarańczowy i krótko miksuję.

    Ucieranie masła z drobnym cukrem na puszystą masę do ciasta czekoladowego ze śliwkami
  • Dodaję jajka

    Jajka dodaję pojedynczo. Po każdym miksuję tylko do momentu połączenia go z masą i dopiero wtedy dodaję następne.

  • Dodaję suche składniki i śmietanę

    Mąkę, kakao, sodę oraz proszek do pieczenia przesiewam. Dodaję do masy razem z kwaśną śmietaną. Mieszam szpatułką tylko do połączenia składników.

  • Dodaję czekoladę

    Czekoladę drobno siekam lub ścieram na tarce. Używam czekolady gorzkiej lub deserowej oraz części czekolady pomarańczowej. Dodaję ją do masy i krótko mieszam.

  • Przekładam ciasto do formy

    Formę o wymiarach 23 × 31 cm wykładam papierem do pieczenia. Przekładam do niej ciasto i wyrównuję powierzchnię. Na wierzchu ciasno układam połówki śliwek, rozcięciem skierowanym do góry.

    Czekoladowa masa na ciasto ze śliwkami przełożona do formy wyłożonej papierem
  • Piekę

    Piekarnik nagrzewam do 175°C, góra-dół, bez termoobiegu. Ciasto piekę około 50–60 minut. Pod koniec sprawdzam patyczkiem część ciasta pomiędzy śliwkami. Po upieczeniu pozostawiam do wystudzenia.

    Czekoladowe ciasto ze śliwkami w formie włożone do piekarnika
  • Przygotowuję polewę

    Czekoladę i masło rozpuszczam w kąpieli wodnej. Mieszam do uzyskania gładkiej, błyszczącej polewy i polewam nią wystudzone ciasto.

    Kiedy wszystko jest gotowe, a piekarnik zimny

    Przy tym cieście zaliczyłem też klasyczną kuchenną wpadkę. Wszystko było już gotowe: masa w formie, śliwki ułożone, można piec. Otwieram piekarnik i dopiero wtedy dociera do mnie, że zapomniałem go włączyć.

    A miał już czekać nagrzany do 175°C.

    Forma została więc na blacie, a my mieliśmy dodatkowe kilkanaście minut przerwy, zanim piekarnik osiągnął właściwą temperaturę. Przy okazji wyszło na jaw, że wspólne pieczenie ma jeszcze jedną zaletę: zawsze jest druga osoba, na którą można spróbować zrzucić winę.

    Nie udało się. Żonka doskonale pamiętała, kto miał włączyć piekarnik. 😉

    Czekoladowe ciasto z dużą ilością śliwek ułożonych na wierzchu przed pieczeniem

    Jak smakuje czekoladowe ciasto ze śliwkami i pomarańczą?

    Najbardziej podoba mi się w nim kontrast smaków. Mamy intensywne kakao i czekoladę, słodko-kwaśne śliwki oraz delikatną pomarańczową nutę. Pomarańcza nie powinna tutaj dominować. Aromat oraz niewielka ilość czekolady pomarańczowej mają przede wszystkim podkreślić smak kakao i gorzkiej czekolady.

    Śliwki natomiast podczas pieczenia miękną, puszczają sok i częściowo zapadają się w masę. Dzięki temu ciasto nie jest suche. Wręcz przeciwnie, jest wilgotne, miękkie, mocno czekoladowe i pełne owoców. Na koniec dochodzi jeszcze polewa czekoladowa, więc zdecydowanie nie jest to wypiek dla ludzi, którzy uważają, że istnieje coś takiego jak „za dużo czekolady”. Ja do tej grupy nie należę.

    Upieczone ciasto czekoladowe ze śliwkami i pomarańczą
    Po upieczeniu śliwki lekko zatapiają się w czekoladowym cieście i pozostają soczyste.

    Jak przechowywać ciasto ze śliwkami?

    Ze względu na dużą ilość owoców ciasto długo pozostaje wilgotne. Po całkowitym wystudzeniu przykrywam je, żeby nie wysychało. Jeśli ma zostać na dłużej niż jeden dzień, szczególnie kiedy w domu jest ciepło, najlepiej przechowywać je w lodówce. Przed jedzeniem warto wyjąć kawałek trochę wcześniej. W temperaturze pokojowej ciasto staje się bardziej miękkie, a aromat czekolady i pomarańczy jest znacznie wyraźniejszy.

    Kawałek czekoladowego ciasta ze śliwkami i polewą czekoladową na talerzyku
    Kawałek czekoladowego ciasta ze śliwkami. Dużo owoców, wilgotny środek i czekoladowa polewa.

    Wspólne gotowanie czasami jest ważniejsze niż samo ciasto

    Tym razem najbardziej zostało mi jednak w głowie nie to, czy śliwki były odpowiednio ułożone i ile minut ciasto spędziło w piekarniku. Fajne było po prostu to, że robiliśmy je razem z żoną. Przy natłoku codziennych spraw bardzo łatwo odkładać wspólny czas na później. Może w weekend. Może jak będzie mniej pracy. Może jak pozałatwiamy wszystko, co mamy do zrobienia. Tylko że lista rzeczy do zrobienia ma paskudny zwyczaj odrastania szybciej, niż człowiek zdąży ją skracać.

    Dlatego czasem nie ma sensu czekać na idealny moment. Można razem wejść do kuchni. Jedno dryluje śliwki, drugie uciera masło. Ktoś podjada czekoladę. Ktoś zapomina włączyć piekarnik. Potem razem próbujemy ustalić, kto miał tego pilnować. I właściwie właśnie o to chodzi.

    Wspólne gotowanie daje okazję, żeby przez chwilę robić jedną rzecz razem, porozmawiać, pośmiać się i oderwać od codziennych obowiązków. Nie potrzeba do tego restauracji, wyjazdu ani wielkiego planu na wieczór. Czasem wystarczy kilogram śliwek, trochę czekolady i piekarnik. Najlepiej włączony. 😉

    Dodaj komentarz

    Przewijanie do góry